 |
 |
Urodziłem się w 1972 roku. Przychodnia "Bocian", Gdańsk - Wrzeszcz, ulica Kliniczna. Od najmłodszych lat uwielbiałem wdrapywać się na drzewa. Odznaczałem się nienaganną motoryką, no i nie bałem się wysokości. Pamiętam brzozę w parku, na którą rączo wspinałem się pod sam szczyt. Dzieciństwo spędziłem na mazurskiej wsi. Jezioro, las, świeże powietrze - wszystko to sprzyjało sportowemu podejściu do życia.
W piątej klasie szkoły podstawowej mama zabrała mnie w Tatry. Tam narodziła się moja wrażliwość na piękno przyrody górskiej. Poczułem ogromny związek z postrzępionym krajobrazem. Chyba już wtedy wiedziałem, że góry będą czymś naprawdę ważnym w moim życiu. III LO w Gdańsku było moją szkołą średnią. Wraz z kolegami jeździliśmy w Tatry - Roztoka, Morskie Oko, 5 Stawów Polskich, turystyka pełną gębą. Wreszcie w wieku 17 lat, w październiku 1989 roku - pamiętam to dokładnie - trafiłem na murki w Gdańsku - Brętowie. Dość szybko okazało się, że instynkty "drzewne" z dzieciństwa świetnie przekładają się na wspinanie. Dodatkowo miłość do Tatr i namowa znajomego, żeby zapisać się na kurs w KW "Trójmiasto" wspomagały moją chęć wspinania. Do dziś twierdzę, że nie wspinałbym w życiu się gdyby nie góry.
Szybko zrobiłem wszystkie kursy - skałkowy maj 1990, Betlejemka w lipcu tegoż roku. Na kursie tatrzańskim mój romantyczny zapał ostudzał instruktor starej daty. Po tym szkoleniu przysiągłem sobie, że jeśli kiedyś będę pokazywał ludziom wspinanie to w sposób inny od rzeczonego instruktora.
Po skończeniu liceum studiowałem Politologię na Uniwersytecie Gdańskim. Zainteresowań było bardzo dużo, jednak wspinanie okazało się być rzeczą najważniejszą.
Od 1994 roku zająłem się poważnie treningiem wspinaczkowym. Ścianka w domu i pasja okazały się być pomostem do sukcesów sportowych. W 1995 roku poprowadziłem swoją drogę o trudnościach VI.7 ("Tyrannosaurus Rex"), która w tamtym czasie była jedną z najtrudniejszych linii w kraju. Od początku mojej skałkowej działalności stawiałem na robienie własnych, trudnych dróg. Do dziś rozwiązywanie dziewiczych zagadek skalnych sprawia mi największą frajdę. Jestem autorem między innymi "Wściekłych Psów" VI.6+, "Teksańskiej Masakry Piłą Mechaniczną" VI.6+, "Sportlanda na Mściwoja" VI.6/6+, "Archaicznych Technik Ekstazy" VI.5+/6, "Desantu Gdańskiego" VI.5+/6, "Tytanowych Implantów" VI.5. Sporo startowałem również w zawodach Pucharu Polski. Dwa razy udało mi się wywalczyć 3 miejsce (Tarnów 1995, Gdańsk 1996).
Wspinam się także w Tatrach i Alpach. Uwielbiam mocną i litą skałę oraz syte trudności techniczne. Może właśnie dlatego mam prawie komplet dróg na wschodniej ścianie Mnicha, gdzie unikatowa jak na polskie warunki skała oferuje niecodzienną wspinaczkę. Lubię także wspinanie w śniegu i lodzie, a najbardziej, finezyjne poruszanie się w terenie mikstowym (skała, lód, śnieg).
W Tatrach mam na koncie 2 nowe drogi, a w planach dużo, dużo więcej!
W 1996 roku zdobyłem uprawnienia instruktora wspinaczki skalnej PZA. Od tamtego czasu zajmuję się szkoleniem zawodowo. Od 2002 roku jestem instruktorem taternictwa. Bardzo lubię wtajemniczać ludzi w arkana wspinaczki. To chyba moje główne powołanie. Od 1998 roku mieszkam w Krakowie. To miasto już wiele lat temu uznałem za swoją ziemię obiecaną.
Moje pasje to także: moje dwie córeczki, jazz, gitara (szczególnie Gibson Les Paul), nasz bokser (Pimpka) oraz dom (po prostu jestem domatorem, a moja Agatka śmieje się z tego).
powrót